W sumie pszczelarzeniem zainteresowałem się w 2013 r. wiosną. Na początku podpytywałem znajomego pszczelarza (na marginesie mojego nauczyciela ze szkoły) o różne pszczelarskie słówka i inne rzeczy, których nie zrozumiałem, czytałem książki i w końcu zabrałem się za budowę uli, które w lipcu zasiedliłem trzema kupionymi rodzinkami. Ule były klepkowe, ocieplane, ciężkie…
moja rada: nie pakujcie się w konstrukcje starego typu! Po pierwszej zimie ( bez strat ) przesiedliłem pszczoły do uli jednościennych na siatce . Po pożytku rzepakowym wywiozłem pszczoły na akację i lipę co może się wydawać dziwne przy mojej ilości uli tamtego lata, niemniej jednak nie żałuję tej decyzji. Dzisiaj mam aż 6 uli (stan na maj 2015) i na szczęście nie doświadczyły mnie jeszcze plagi pszczelarskie jak upadki rodzin z powodu warrozy, nosemozy, CCD itd., jednak mam świadomość, że to były wygrane bitwy, a wojna nadal trwa
.
Mój blog będzie przede wszystkim moim pszczelarskim albumem, który ma służyć mi, ale przede wszystkim innym pszczelarzom, albo nie pszczelarzom (jeszcze
) szczególnie moim rówieśnikom, których niestety brak wśród pszczekarzy. Macie oszczędności? Kupcie 2-3 rodziny, sprzęt i do roboty. Jest to wspaniała alternatywa dla zakupu nowego telefonu (koszty sa zbliżone). Dla tych, którzy już mają pszczółki opiszę moje pomysły i plany . Od razu powiem, że mam taki charakter, że muszę spróbować wszystkiego. Marzy mi się zawodowa pasieka, ale jeszcze musi minąć kilka lat zanim ono się spełni.
Pozdrawiam Młody